Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Jak poradziliśmy sobie ze styczniową depresją?

To był jeden z najdłuższych tygodni w roku. Niby 5 dni pracy, ale każdy dłużył się w nieskończoność. Po świątecznej labie ciężko było wrócić do codziennego rytmu. Najgorszy dzień w roku, blue Monday, zbliżał się wielkimi krokami. Niewiele myśląc postanowiliśmy nie dać się styczniowej depresji i uciec na południe Europy. Weekend upłynął nam na "plażowaniu", spacerowaniu i fotografowaniu. Brak planu i "bezcelowe" błądzenie po najdalej wysuniętych na zachód zakątkach Europy kontynentalnej okazały się być wspaniałym pomysłem na zduszenie styczniowej depresji w zarodku. Ciepłe promienie zimowego słońca, jakże inne od irlandzkiej szarugi o tej porze roku, skutecznie naładowały nasze akumulatory. Piękne, puste plaże i równie opustoszałe wąskie uliczki Albuferii umożliwiły nam niespieszne spacery i stworzyły iluzję posiadania tych miejsc na wyłączność. Z resztą zobaczcie sami...