Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Wesołych Świąt...

Lubicie Boże Narodzenie?  Ja uwielbiam... Tę krzątaninę, poruszenie, tłok w kuchni i zapachy z niej się wydobywające. Cały rok czekam na pierogi z kapustą i grzybami mojej Mamy, najlepsze na świecie. Ubóstwiam kupowanie prezentów najbliższym i czekanie z niecierpliwością na chwilę gdy je rozpakują. Nawet świąteczne porządki lubię. Tak się złożyło, że od dwóch lat nasze bożonarodzeniowe świętowanie jest za każdym razem bardzo inne niż poprzednie. Dwa lata temu zmarł mój Ojciec. Nie łączyła mnie z nim jakaś szczególnie silna więź, nie mieliśmy najlepszych relacji, ale w obliczu śmierci na wszystkie zaszłości człowiek patrzy z innej perspektywy. Nie pamięta tego co złe, a to co dobre trochę idealizuje. Kurczowo trzyma się tych miłych chwil i nie chce o nich zapomnieć. Przy Wigilijnym stole wyraźnie dało się wyczuć brak mojego Taty, jego narzekań i humorów, ale paradoksalnie tamte Święta spędziłam w najbardziej rodzinnej atmosferze w moim życiu.

Krótki weekend w Kolonii

Stolica Rejencji Kolonia, czwarte co do wielkości miasto Niemiec, położona nad Renem, Kolonia - to była nasza pierwsza wizyta u zachodniego sąsiada. W 1-szo listopadowy weekend miasto było opustoszałe, sklepy pozamykane, tylko kawiarenki i restauracje tętniły życiem. Słońce pięknie przygrzewało, między drzewami latały papugi niczym w Hiszpanii a my spacerowaliśmy i chłonęliśmy atmosferę miasta, kierując się w stronę Kölner Dom - gotyckiej archikatedry górującej nad niemiecką aglomeracją. Katedra Świętego Piotra i Najświętszej Marii Panny budowana przez 600 lat to największy kościół Kolonii i najwyższa budowla świata do roku 1884. Trzeba przyznać, że architektura zachwyca, aż ciężko oderwać oczy ale ilość osób odwiedzających mrozi krew w żyłach. Zamiast sakralnej, bazarowa atmosfera. Turyści fotografujący się na tle ołtarzy i sarkofagów, palący świece ale niewiedzący po co... duchowość miejsca uleciała z dymem, pozostał tylko zapach kadzidła i relikwie Trzech Króli. Bez wątpienia Kölne…