Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Lodowcowa ekspedycja

Pobudka 7.00 rano, szybkie śniadanie, toaleta, namiot złożony i już jesteśmy gotowi na 4-godzinny trekking po lodowcu Svínafellsjökull. Przed wyprawą zostajemy wyposażeni w odpowiedni sprzęt: kaski, raki, czekany... jak na prawdziwą polarną ekspedycję. Pełni ekscytacji, po szybkim przeszkoleniu ruszamy z naszym przewodnikiem z Icelandic Mountain Guides, na ujarzmienie białego potwora. 


Kamienie i lodowe rzeźby

Fiordy wschodnie potraktowaliśmy trochę po macoszemu. Pogoda nie dopisała, chmury były bardzo nisko i co jakiś czas siąpił drobny deszcz. Ogólnie buro i szaro, tak że nie chciało nam się wystawiać nosa z samochodu. Na przystanek w Stöðvarfjörður zdecydowaliśmy się ze względu na kolekcję kamieni i minerałów niejakiej Petry. Kobieta najwyraźniej od najmłodszych lat pasjonowała się gemmologią i tak przez następnych kilkadziesiąt uzbierała niemałą kolekcję skał. 70% z nich pochodzi z najbliższej okolicy, jaspisy, agaty, ametysty, olśniewające kryształy kwarcu, zbiór naprawdę imponujący. Cały ogród jak i dom zostały zaaranżowane w formę wielkiej wystawy kamieni. Prócz tego można tam znaleźć kolekcję długopisów, pudełek po zapałkach, muszli, jajek i wiele, wiele innych. Dziś Petry juz nie ma, a nad jej całą kolekcją czuwa rodzina, która zbija na tym całkiem niezły interes - wstęp to ISK1000 od osoby (czyli jakieś EUR7.14).