Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

Chińskie pasteis de nata i hazardowe parasolki :)

Pogoda już z samego rana nie zapowiadała się kolorowo. Grafik był coraz bardziej napięty, prognozy na kolejne dni też nie napawały optymizmem. Ciepło, około 25 - 30 stopni ale pochmurnie i trochę deszczowo. Żaden dramat więc postanowiliśmy nie zmieniać planów i z samego rana udaliśmy się na prom, by w towarzystwie dławiących się i wymiotujących chińczyków, po godzinie bujnej podróży, znaleźć się w Makao (swoją drogą wyobrażacie sobie, że mając chorobę morską codziennie musicie tak podróżować do pracy??). 
Jeszcze będąc w Sanya nasłuchaliśmy się, że do Makao nie ma po co jechać - szczególnie, że byliśmy już w Portugalii. Dwie ulice na krzyż, kasyna i właściwie to tyle... takie właśnie opinie docierały do nas na temat tego specjalnego regionu administracyjnego Chińskiej Republiki Ludowej. Nie jesteśmy fanami gier hazardowych, nie szukaliśmy też Portugalii w Chinach, ale oboje bardzo chcieliśmy tam pojechać i zobaczyć jakie to Makao jest.

Mała syrenka, H.C. Andersen i najlepszy fast food na świecie!

Nastał nowy rok a my jeszcze żyliśmy naszym wyjazdem do Chin. Z drugiej jednak strony czuliśmy, że już najwyższy czas by zacząć planować, przeszukiwać strony linii lotniczych i wybierać nowe kierunki, w które chcielibyśmy się udać. Chyba każdy kto pracuje na etacie i lubi sobie wyjechać od czasu do czasu, żyje z roku na rok od jednego urlopu do drugiego. Nowe 20+ dni wolnego! Myślisz, że to tak dużo a w praktyce zawsze jest za mało. Tak więc nie zaplanowaliśmy podróży dookoła świata (jeszcze), nie pojedziemy na urlop dłuższy niż 2-3 tygodnie (w nastepnym roku sobie odbijemy), ale jak się okazało, pewne decyzje zapadają niezmiernie szybko i już po tygodniu, pierwsze 6 miesięcy mieliśmy zaplanowane (o konkretach póki co cicho sza...). Nasz podróżniczy rok postanowiliśmy rozpocząć od weekendu w Kopenhadze. I choć oboje jesteśmy jednostkami ciepłolubnymi, a na codzień zamieszkujemy prawdziwą Krainę Deszczowców stwierdziliśmy, że nie możemy w nieskończoność omijać wyjazdów zimowych i wyja…